Deviant Login Shop  Join deviantART for FREE Take the Tour
×

:iconame96: More from Ame96


More from deviantART



Details

Submitted on
January 28, 2012
File Size
18.1 KB
Link
Thumb

Stats

Views
2,829
Favourites
49 (who?)
Comments
101
×
- PRL, możesz podać mi sól?
Feliks skrzywił się i zdusił w sobie chęć brutalnego mordu na Ivanie.
- Naturalnie.
- Naturalnie co?
- Naturalnie podam ci tę sól.
- Oj, nie tak się uczyliśmy...
- Naturalnie podam TOWARZYSZOWI tę sól.
- Dziękuję.
Blondyn opadł z powrotem na krzesło i wbił widelec w ziemniaka. Zrobił to tak zamaszystym gestem, że połowa warzywa przeskoczyła na talerz Gilberta.
Siedzieli przy stole w jadalni i jedli kolację. Był to dość komiczny widok. Stół był nieproporcjonalnie wysoki i trzeba było mocno unieść łokcie, by się na nim oprzeć. Sama atmosfera przy posiłku była tu jednak kluczowym elementem. Niemalże dało się wyczuć wymuszane "dziękuję" (albo raczej spasiba), "dobrze" (haraszo). Nikt nie był zadowolony z takiego obrotu spraw. Tylko Rosja uśmiechał się z miną, jakby kupił dziecku zabawkę.
Polska przez resztę wieczoru patrzył na drzwi wyjściowe. Wolałby być w domu, ale nie chciał zostawiać Torisa. Ivan był ostatnimi czasy bardzo łaskawy, pozwalał mu pomieszkiwać u siebie.
Litwa starał się być miły dla wszystkich. Nie zawracał nikomu głowy, nikomu nie wchodził w drogę. W sumie to starał się nawet nie oddychać, kiedy Braginski był w pobliżu. Jego rekord to minuta i dziesięć sekund.
Jeśli chodzi o Olenę i Nataszkę, obie wspierały brata. Jedna trochę bardziej niż powinna.
Estonia całymi dniami przesiadywał w swoim pokoju i robił tam jakieś bóg wie co. Pewnie zaczęli by się tym przejmować, gdyby nie jeden fakt: mieli to w dupie.
Węgry siedziała cicho do czasu kiedy Rosja wyszedł z pokoju. Kiedy go nie było, była w stanie uraczyć każdego dowcipem o Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich.
A Gilbert? Gilbert cały czas miał minę mówiącą jestem-na-to-zbyt-zajebisty. Jednakże: pan każe- sługa musi. Wezwano go tu i siedział.
Łotwa. Co takiego działo się z Łotwą? Milczał. Mimo iż w tym dziwnym towarzystwie milczał każdy, milczenie Łotwy było... Milczeniem doskonałym. Siedział najbliżej Ivana i trząsł się jak galareta.
- Podziękujmy Leninowi za tą wieczerzę.
Miny większości spożywających posiłek świadczyły, że chętnie by powiedzieli gdzie Lenin może sobie taką wieczerzę wsadzić, ale nie mogą. Zamiast tego mówili z Rosją, każdy jak tylko najmniej wyraźnie potrafił.
Po wygłoszeniu oklepanej formułki, każdy wstał od stołu starając się, aby jego krzesło nie zaskrzypiało. Ukraina już miała zacząć zbierać talerze, kiedy uprzedził ją jej brat.
- Spokojnie, Olenko. Dzisiaj ja i Raivis posprzątamy. Wy idźcie na górę.
Łotwa został obdarzony współczującymi spojrzeniami. Miał wrażenie, że zaraz zaczną mu składać kondolencje. Westchnął cicho.
Szare postaci powoli wyszły z jadalni.



Toris wbił spojrzenie w plecy przyjaciela.
No czy on musiał tak majtać dupą kiedy wchodził po schodach?!
Feliks jakby wyczuł, że Litwa o nim myśli, bo uśmiechnął się pod nosem.
- No to, generalnie, gdzie masz ten swój pokój?
- Pierwsze drzwi na lewo.
Blondyn bez pytania wdarł się na litewskie terytoria i ocenił pomieszczenie. Czysto i nudnie. Czyli jak zawsze. Pokiwał głową i wskoczył na łóżko.
- Patrz, Litwo! Jestem jak Marilyn Monroe! - ułożył się w kuszącej pozycji i zasłonił lekko usta dłonią
- Ćśś, bo Ivan usłyszy...
- A co, on nie lubi Marilyn Monroe?
- On nie lubi, kiedy mówi się do mnie "Litwa"- syknął
- A, no tak. W takim razie masz bardzo wygodne łóżko, Litewska Socjalistyczna Republiko Radziecka.
Na twarzy bruneta odmalował się dziwny grymas. Zamknął drzwi uważając, żeby nie trzasnąć i usiadł koło przyjaciela. Kiedy na niego spojrzał, zobaczył usta wydęte w podkówkę i zdenerwowane spojrzenie.
- Coś się stało?
Łukasiewicz prychnął.
- Stało się już bardzo dawno temu, ale ty nic nie zauważyłeś, bucu!
Mimo iż LSRR poczuł się urażony, kiedy nazwano go bucem, odepchnął to uczucie w nieco dalszy plan i uniósł jedną brew.
- Czego nie zauważyłem?
Polska wbił w niego spojrzenie. Gapił się tak kilkanaście sekund, a potem głośno westchnął, wstał i... zaczął się rozbierać.
- Feliks!- krzyknął zdegustowany Litwa- No wiesz...
Urwał, bo zobaczył że jego przyjaciel nosi damską bieliznę. Tak, i dół i górę.
Blondynek stał w kącie pokoju w samiuśkiej bieliźnie i mordował przyjaciela spojrzeniem.
- Nadal nie widzisz?
- Widzę. Nosisz dziewczęcą bieliznę.
- No jasne że noszę! Czy ty nie widzisz moich piersi?!
- To że założyłeś stanik nie znaczy, że masz piersi.- uśmiechnął się z pobłażaniem
- Toris! - ryknął Felek piskliwie- Czy ja mam zdjąć majtki, żebyś, cholera, zobaczył?!
- Zobaczył co takie-
Litwa zasłonił usta dłonią, żeby nie wrzasnąć. Albo Polska miał wyjątkowo małe... No... Albo...
- Wykastrowałeś się?!
Feliks jęknął głośno i zrobił klasyczny fejspalm.
- Jak grochem o ścianę... Licia, ja jestem dziewczyną!



Kiedy wszyscy wyszli, Ivan zgarbił się i od razu poświęcił całą swoją uwagę sztućcom. Postanowił skupić się na zbieraniu brudnych naczyń, żeby Raivis nie zobaczył słodkiego rumieńca, który to wymalował się na jego twarzy. Opatulił się ciaśniej szaliczkiem.
Oni wszyscy myśleli, że z niego taki tyran. Wszyscy. Uuu, Rosja. Samo zło. Chłód, Syberia, wódka i nic więcej. Nie dostrzegali ciepła jego osoby pod tą całą skorupą. Żyli w przekonaniu, że on chce dla nich źle. Jakby jemu się to całe ZSRR podobało! A co on biedy miał zrobić?! Szef kazał, to podporządkował sobie bałtów i siostry. A tak naprawdę wcale mu się to nie podobało. Szczególnie to że Estonia nie spuszcza po sobie wody, a Białoruś lata za nim jakby był jakąś gwiazdą popu... Stracił swoją prywatność.
Ale były też plusy. Mógł więcej czasu spędzać z Łotwą.
Wbrew wszystkiemu Raivis Galante dostrzegł tego prawdziwego Ivana. Tego strachliwego, miękkiego i uczuciowego. Dostrzegł go i starał się być dla niego bliski.
Bardzo, bardzo bliski...
Braginski sięgnął po ostatni widelec, kiedy poczuł dłoń Łotwy na swojej dłoni. Serce automatycznie szybciej mu zabiło. Jęknął, kiedy podwładny oplótł go w pasie.
- Ł-łotwo- wydukał
Tak. Zakochał się w Raivisie. Przy nim mógł być sobą: delikatnym Rosją.
- Ćśśś...- uspokoił go tamten
Przez chwilę stali w milczeniu wsłuchując się w cykanie zegara.
- Schyl się.- nakazał Łotwa
Cóż... On lubił grać. Lubił przy innych udawać, że boi się Ivana bardziej niż własnej matki (a jest czego się bać...). Trząsł się. A oni nie podejrzewali nawet, że tych dwóch może mieć tajemny romans. Byli ślepcami. Tak naprawdę Galante był "mózgiem" ZSRR. O cokolwiek by Ivana nie poprosił, dostawał to. Zawsze. Kochał go, płacili sobie taką samą miłością.
- Po co mam się s-schylić?- wyszeptał Braginski
- Bo chcę cię pocałować, a jesteś za wysoki!- warknął
- Oooch...
Posłusznie przyklęknął tyłem do niego czując, jak ciepłe usta muskają jego włosy.
Tu był ten problem. Mimo iż każda logiczna myśl stawia Ivana w świetle wybitnego seme... Był uke. Wyjątkowo potulnym i bojaźliwym uke. Jeśli chodzi o Łotwę... tak: ten trzęsący się wciąż maluch z dziecinnym wyrazem twarzy to nieco brutalne i męskie seme. Widzieliście kiedyś jego klatę? Nie widzieliście. A jest zajebista. Kiedy tylko jest sam na sam z Ivanem, robi się naprawdę bardzo męski...
Gdyby nie różnica wzrostu między nimi to może nawet nie wyglądałoby tak zabawnie.
Ivan nagle poczuł, jak czyjaś ręka wsuwa mu się w spodnie.
Zarumienił się i pisnął.
- N-nie...!
Łotwa uniósł brwi.
- Co "nie"?
- Bo ja... Ja jestem prawiczkiem..
Usłyszał łagodny śmiech.
- Spokojnie... Ze mną to nie będzie bolesne.
Ivan potulnie pokiwał głową.



Ela siedziała w swoim tymczasowym pokoju i gapiła się w ścianę. I tak nie miała nic lepszego do roboty. No, oczywiście poza staniem w dziesięciokilometrowej kolejce po makaron, ale takie "przyjemności" dnia codziennego odłożyła na jutro. Westchnęła głośno i usłyszała głośne tupanie, a po chwili drzwi do jej pokoju otworzyły się gwałtownie.
- Musisz zamienić się ze mną na pokoje! - wrzasnął Gilbert
Popatrzyła na niego, jakby właśnie oznajmił że dostał pracę w balecie.
On za to posyłał jej z drugiego końca pokoju przeszywające spojrzenia i założył ręce na klatkę piersiową w buntowniczym geście.
- Przecież za kilka dni i tak wracamy do domu.- zauważyła trzeźwo
- To nic, ja muszę mieć ten pokój!
Tupnął i nerwowo wyłamał palce.
Węgry zaczęła się zastanawiać. Czyżby ten pokój miał w sobie coś innego? A może tu jest ukryty skarb? Albo w innych pokojach są zarzygane ściany?
- Dlaczego chcesz akurat ten pokój?
- ...
- No dlaczego?
- Nie powiem ci...
- To to się nie zamienię.
- OJ NO ELKA!
Uśmiechnęła się kwaśno. Widać bardzo chciał się zamienić. Mogła się z nim troszeczkę pobawić.
- Chcę wiedzieć.
- Nie dowiesz się.
- W takim razie wynocha z mojej ziemi.
Wyglądał, jakby nie wiedział czy się rozpłakać, czy ją zabić.
- Będziesz się śmiała.
- Pewnie będę.
- Nie pomagasz mi!
- Mów!
Odetchnął głęboko i zamknął oczy. Kiedy znów je otworzył, był spokojniejszy. Podszedł do okna. Przez chwilę wpatrywał się w coś, czego ona nie mogła ze swojego miejsca dostrzec i w końcu przemówił.
- Masz bardzo ładny widok za oknem...
Po raz kolejny tego wieczoru posłała mu pełne niezrozumienia spojrzenie.
- Nie prawda. Tylko drzewa.
- NO WŁAŚNIE!
Otworzył okno i wpatrując się w park jęknął żałośnie.
- Ja już tak nie mogę, ja muszę komuś powiedzieć.
Węgierska zaczęła się bać. W tych czerwonych oczach rozbłysło nagle coś szalonego. Prusy osunął się na kolana i zbliżał do niej powoli.
- Węgry... Ja jestem dziwny...
- ... No nie da się nie zauważyć... - podkuliła nogi
- ... Mam taki fetysz...
- ... Straszysz dziewczyny a potem je gwałcisz...?
- ... Ja kocham drzewa!- pisnął radośnie
- ... Co?



Litwa trzymał się za serce i gapił w Feliksa. A właściwie nie w Feliksa. Bo "Feliks" to męskie imię, a to co stało przed nim mężczyzną nie było na bank.
- Co się gapisz?- burknęła Polska- Byłeś ślepy! Już za kupały latałam za tobą trzęsąc tyłkiem! Pod Grunwaldem nawet prawie cię pocałowałam! Sypialiśmy w jednym łóżku, a ty i tak nie zwróciłeś na to uwagi! Zaczęłam nosić spódniczki, wszyscy się ze mnie śmiali, a ty tak po prostu uznałeś, że jestem transwestytą! Nawet kiedy gadałam jak pusta gimnazjalistka, ty wciąż uważałeś mnie za faceta!
Toris otworzył usta, ale nic mądrego nie wymyślił.
- Zatkało kakało?
- Polsko...
Prychnęła i zaczęła się ubierać. Dobra, może i była płaska, ale to nie znaczy, że nie można zauważyć jej pięknych, damskich walorów! Miała talię! I piękne nogi! Ale czy Laurinaitis zwrócił na to uwagę? Nie no, skąd! Był zajęty praniem gaci Ivana!
- Ale... Dlaczego udawałaś przed innymi faceta?
Dobre pytanie.
- Bo ja się pierwsza dowiedziałam, że Elka jest babą! - zaczęła tłumaczyć- I chciałam, żebyśmy tak nagle razem zdały sobie z tego sprawę, no wiesz. "Ooo, jesteśmy inne! Fajniejsze! i mamy cycki!". I Byłoby fajne yuri, ale musiał się przywalić ten gnida Prusy i wszystko zniszczyć! No, jeszcze fakt że ja nie mam piersi...
- Nie przesadzaj, aż takie małe nie są.
- Estonia ma większe cycki niż ja.
- On też jest babą?!
- No właśnie nie.
Spojrzała ze smutkiem na miejsce, gdzie powinien znajdować się biust.
- Ta szmata Ukraina zwinęła moją działkę...- warknęła
- Polsko...
- Co?
- To jak ty się nazywasz?
- Felicja.
Pokiwał głową z uznaniem.
- Też ładnie. A jakie jest od tego zdrobnienie?
- Feli.
- Niee... Włochy Weneckie to Feli. Będzie mi się mylić.
- No to mów do mnie "Panie Mój I Władco".
- ... Feli może być.
Westchnęła ciężko.
- Znudziło mi się udawanie że mam fiuta. Chyba powiem innym prawdę...
- Ale musisz zacząć zachowywać się jak dama.
- A się, kurwa, nie zachowuję?
- Nie bardzo.
Posmutniała.
- Bez obaw, pomogę ci- uśmiechnął się do niej ciepło
- Serio?
- Mhm.
Jej radość była tak wielka, że wzięła wielki rozbieg i zaczęła biec w jego stronę.
- TORIIIIIIIIIS!
- Nie, stój!
Wskoczyła na niego i usłyszała głośne chrupnięcie, a po ułamku sekundy dziki wrzask Litwy.



- Towarzyszu... Jak to się stało?
Polska tylko wzruszyła ramionami. Stała z Ivanem pod gabinetem opatrunkowym czekając, aż Litwie założą odpowiednie usztywnienia.
- Doktor powiedział, że LSRR ma cztery złamane żebra- kontynuował Rosja
Ponowne wzruszenie ramion.
Ivan westchnął i oparł się plecami o kaloryfer. Prawie pocałował Łotwę. Ich usta dzieliły zaledwie milimetry. Ale ex Rzeczpospolita Obojga Narodów akurat w tym momencie musiała sobie urządzić dzikie krzyki i łamanie żeber. Nie ma sprawiedliwości na tym świecie.
- Czekam na dole.
Kiedy tylko zniknął jej z oczu, Feli weszła ostrożnie do gabinetu.
- Sorki, Licia...
Toris popatrzył na nią i uśmiechnął się krzywo.
- Nie jest źle, nie przebiłaś mi płuc...
- Teraz to już pewnie nie chcesz mi pomóc?
- Chcę. Uznajmy, że ten incydent to... Rekompensata za te wszystkie lata, kiedy miałem cię za faceta.
Felicja uśmiechnęła się
Ivan zszedł na dół i od razu dostrzegł Raivisa.
- Przerwali nam...- burknął cicho i wtulił się w niego
- Spokojnie. Jutro po kolacji też pomogę ci zbierać naczynia ze stołu.


TBC.
UWAGA! Seme Łotwa. Tak, Łotwa.

Od razu ostrzegam! Ten fic to czyste OOC! Albo nie; to ukazanie PRAWDZIWYCH charakterów co niektórych postaci. Bo kto powiedział, że Łotwa nie może być seme?

Postaci: Rosja, Litwa, Łotwa, Estonia, Ukraina, Białoruś, Węgry, Polska, Prusy. Inne wspominane.
Paringi: RosjaxŁotwa.


Natchnęło mnie jakiś czas temu jak nie mogłam zasnąć. Tak rozkminiałam, że w sumie Feluś jest fajną postacią. Popatrzcie na takiego Raivisa. Trudno nie mieć wrażenia, że został dodany do serii tylko po to, żeby być przydupasem Rosji. Z całego serca współczuję Łotyszom. Łączę się w bólu, nadziei i rozpaczy. Czy jakoś tak.

Naginam czasoprzestrzeń. Sorry. Niektóre wspomniane wydarzenia wydarzyły się po rozpadzie ZSRR.

Ciągle dopisuję nowe rozdziały, więc komentarze i sugestie mile widziane.
Add a Comment:
 
:icongeniusofmath:
Geniusofmath Featured By Owner Jun 9, 2014  Student General Artist
Wow, I love this! I had to use google translate to read it though since I can't read Polish ^^;
Reply
:iconame96:
Ame96 Featured By Owner Jun 10, 2014
Huh, I'm impressed xD But that's so nice <3 Did you read all chapters? I ask because I consider about making translation for English but I don't know if it's funny enough in this language xD
Reply
:icongeniusofmath:
Geniusofmath Featured By Owner Jun 10, 2014  Student General Artist
I haven't read the other chapters yet. I thought it was really funny and great though!
Reply
:iconszairineee:
SzairiNeee Featured By Owner May 5, 2014
Seme Łotwa, fetysz Prus, Felicja.... ja nie mogę!! X3 skąd takie pomysły? Jesteś świetna! Piszesz chyba najśmieszniejsze Fan Fiction! Jesteś moim mistrzem! XD
Reply
:iconame96:
Ame96 Featured By Owner May 5, 2014
Bardzo lubię brać różne rzeczy z dupy strony xD 

Dziękuję, tak mi miło ;_;
Reply
:iconbladanadzieja:
BladaNadzieja Featured By Owner Feb 25, 2014  Hobbyist Artist
Moment, w którym Rosja oświadcza Raivisowi, że jest prawiczkiem - bezcenny (trochę się zażenowałam-zawstydziłam :o ) .Prusy i jego fetysz ---> drzewa...To za wiele, za wiele o_O
Reply
:iconame96:
Ame96 Featured By Owner Feb 26, 2014
Kazdy ma jakieś swoje tajemnice c:
Reply
:iconoutearthxd:
OutEarthXD Featured By Owner Jun 29, 2013
rany, seme Łotwa, Rosja uke a Feliks to dziewczyna... niewątpliwie to będzie ciekawy fanfik. :D
Reply
:iconvictoria1507:
Victoria1507 Featured By Owner May 28, 2013
No niezły rozpiździel tu panuje xD Ale to wszystko jakoś tworzy tak fajną całość, że aż chce się czytać dalej :D
ŁotRus naprawdę wciąga o.o
Reply
:iconame96:
Ame96 Featured By Owner Jun 2, 2013
ŁotRus paringiem wszech czasów <3
Reply
Add a Comment: